- Nowy
Cymbopogon winterianus
Cytrusowo-kwiatowy zapach skutecznie odstraszający owady, w szczególności komary. Łagodzi bóle mięśni oraz stawów. Posiada właściwości przeciwgrzybicze.
Polityka bezpieczeństwa
Zasady dostawy
Zasady zwrotu
Guarantee safe & secure checkout
Olejek eukaliptusowy cytrynowy pozyskiwany jest z liści eukaliptusa cytrynowego (Eucalyptus citriodoria) – potężnego, australijskiego drzewa, dorastającego nawet do 45 m wysokości. Jest on spokrewniony ze „zwykłym” eukaliptusem gałkowym (Eucalyptus globulus), ale jak sama nazwa wskazuje, odróżnia go od niego nietypowy zapach.
Eukaliptus cytrynowy wydziela żywicę o przyjemnym, cytrusowym zapachu. Podobnie pachną jego liście. Jest to spowodowane bogatą zawartością cytronelalu w drzewie, który nadaje mu zapach podobny do zapachu trawy cytrynowej albo cytronelowej. Liście cytronelli również zawierają dużo cytronelalu. Związek ten znany jest ze swojej wyjątkowej skuteczności w odstraszaniu komarów, dlatego oba te olejki – z eukaliptusa cytrynowego i cytronelowy – są powszechnie wykorzystywane jako składniki repelentów. Ich skuteczność dorównuje skuteczności DEET-u – najsilniejszego chemicznego środka na komary, jaki dotąd opracowano.
Z drugiej strony, eukaliptus cytrynowy nie zawiera prawie w ogóle cyneolu – związku, który nadaje klasycznemu eukaliptusowi charakterystyczny, kamforowy aromat. Olejek ten pachnie zatem miło, słodko-cytrusowo, trochę ziołowo i zupełnie nie-eukaliptusowo.
Eukaliptus cytrynowy to drzewo cenione jako źródło olejku i wytrzymałego drewna, a także jako roślina dekoracyjna. Możemy je spotkać podczas podróży do Australii w parkach, gdzie rośnie często w rzędach wzdłuż alei. Drzewo to uprawiane jest obecnie nie tylko w swojej ojczyźnie, ale też w Chinach i Brazylii.
Eukaliptus cytrynowy znalazł swoje miejsce w tradycyjnej medycynie. Jego liście wykorzystywali dawniej rdzenni mieszkańcy Australii – Aborygeni. Leczyli nimi wszelkie infekcje i choroby wywołane przez bakterie, wirusy lub grzyby. Napary wypijali podczas gorączki i przeziębienia albo przemywali nimi skórę. Okłady ze świeżo zmielonych liści przykładali na rany i zakażenia. Z drzewa pozyskiwali także żywicę, którą stosowali w biegunkach i chorobach układu moczowego.